Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
64 posty 5035 komentarzy

Grzegorz Rossa.

Hitlerowcy są wśród nas

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie każde nazwanie rzeczy po imieniu jest „argumentum ad Hitlerum”

Jest problem. Jak nazywać zwolennika ingerowania państwa w gospodarkę.Problem jest poważny. Ingerowanie państwa w gospodarkę jest możliwe tylko przez łamanie przykazań Bożych. Na swoje sumienie grzech zaciąga funkcjonariusz władzy publicznej ingerujący w gospodarkę, ustawodawca wydający przepis nakazujący, a nawet dopuszczający ingerowanie państwa w gospodarkę, propagandysta stręczący ingerowanie państwa w gospodarkę i grzechem zaniedbania każdy, kto nie przeciwstawia się ingerowaniu państwa w gospodarkę tudzież jego stręczeniu.

Przeciwstawiać się ingerowaniu państwa w gospodarkę można czynem. Ale to nie jest sposobem jedynym. Ani najskuteczniejszym. Dostępny jest tylko dla nielicznych. Świat jest tak urządzony, że do wygranej realnej potrzebna jest wcześniejsza wygrana na przekonania. Dlatego z ingerowaniem państwa w gospodarkę trzeba walczyć słowem. A do tego jest niezbędna użyteczna terminologia. Jak zatem nazwać ingerowanie państwa w gospodarkę i jego wyznawców?

Są różne nazwy wskazujące na to samo, bądź w zasadzie na to samo: ingerowanie państwa w gospodarkę, etatyzm, interwencjonizm, autarkia, autarkizm, antyliberalizm, neofeudalizm, etc., etc. Wszystkie one mają poważne wady. Bardziej nadają się do dyskusji jajogłowych. Są bardzo mało przydatne do odpierania naporu masy Unteroffizieren frontu walki ideologicznej. Nie mówiąc już o przejęciu inicjatywy operacyjnej i przejściu do ataku. Są niezrozumiałe. Bardziej zrozumiałe są za długie. Nie odwołują się do wiedzy znanej odbiorcy. Są pozbawione wartościowania. Zwłaszcza emocjonalnego. Itp. Wyjściem jest przyjęcie nazwy lepszej. Ale jakiej?

Tradycją jest użycie w nowej nazwie nazwiska osoby kojarzącej się z pojęciem z tą nazwą związanym. Jakie kryteria ta osoba musi spełniać? Posłużmy się precedensami.

Chyba każdy z nas spotkał się z nazwą przegub Cardana. Tyle, że przegub Cardana wynalazł Filon z Bizancjum.

Każdy z nas wie, że Amerykę odkrył Kolumb. Dlaczego zatem nie nazywa się Kolumbią?W całości. Bo w Ameryce są: Kolumbia i Kolumbia Brytyjska. Ale ich powierzchnia w porównaniu z powierzchnią całego kontynentu jest mała. Czy dlatego, że Amerykę na 16lat przed Kolumbem odkrył Jan z Kolna? Ale Ameryka nie nazywa się Scolvią ani Janiną. Czy może dlatego, że 491lat przed Janem z Kolna Amerykę odkrył Bjarni Herjólfsson? Ale przecież Ameryka nie nazywa się Bjarnią, Herjólfssonią ani Normandią. Ameryka nie ma też nazwy pochodzącej od rdzennych mieszkańców. Indiami Zachodnimi nazywa się tylko Małe Antyle i Bahamy. Ameryka swoją nazwę wzięła od imienia męskiego Emeryk, które nosił Vespucci, faktor domu bankowego Medyceuszów w Walencji. W analogiczny sposób można nazwać ingerowanie państwa w gospodarkę i jego wyznawców.

Proponuję, aby ingerowanie państwa w gospodarkę nazwać hitleryzmem, a wyznawcę ingerowania państwa w gospodarkę — hitlerowcem. Jestem przekonany, że te nazwy spełniają warunki podane powyżej.

Zasadne jest spodziewać się zarzutu podpadnięcia pod prawo Godwina. Jest zatem słuszne zawczasu go odeprzeć.

Adolf Hitler jest jednym z bardziej znanych zwolenników ingerowania państwa w gospodarkę. Może nawet jest ze wszystkich znany najbardziej. Życie i działalność publiczna Hitlera jest bardzo ściśle związana z ingerowaniem państwa w gospodarkę. Program Narodowo Robotniczej Socjalistycznej Partii Niemiec, partii Hitlera był programem interwencjonistycznym. To z programem interwencjonistycznym Hitler dążył do zdobycia władzy i dzięki programowi interwencjonistycznemu Hitler władzę zdobył.

Po zdobyciu władzy Hitler natychmiast przystąpił do zwiększania zakresu ingerowania państwa w gospodarkę. Nie poprzestawał na samych zamiarach. Owszem, osiągał realne sukcesy. Poziom ingerencji państwa w gospodarkę w III Rzeszy Niemieckiej na skutek działań Hitlera wzrósł znacząco w porównaniu z Republiką Weimarską. Wprawdzie poza rabowaniem mienia tzw. Untermenschen Hitler powstrzymywał się przed formalnymi wywłaszczeniami oraz upaństwowieniami i pozostawiał formalną własność prywatną zakładów produkcyjnych, ale wzrost liczby przepisów, które formalni właściciele musieli przestrzegać zdegradował ich do zarządców. Formalni prywatni właściciele stali się równoważni państwowym biurokratom. Ich pochodzenie, to że nie zostali mianowani spośród członków państwowej biurokracji, tylko w przeszłości byli prywatnymi właścicielami, przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Hitler zwiększając stopień ingerowania państwa w gospodarkę osiągnął stan równoważny wywłaszczeniu i upaństwowieniu. Bogusław Wołoszański w swojej autorskiej audycji telewizyjnej Sensacje XX wieku opowiedział własnymi słowami reakcję Hitlera na wiadomość o upaństwawianiu fabryk w ZwiązkuSocjalistycznychRepublikRadzieckich (ZSRR). Hitler ludzi radzieckich wyśmiał. Powiedział, że on fabryk upaństwawiać nie musi, bo on socjalizuje dyrektorów. Hitler osiągnął ten sam cel, co Stalin, ale za pomocą metod bardziej dyskretnych, skrytych, podstępnych, zdradzieckich. Dlatego do symbolizowania ingerowania państwa w gospodarkę od Stalina lepiej nadaje się Hitler.

Oprócz ingerowania w gospodarkę Niemcy nie zaniedbywały innych dziedzin ingerowania państwa. Jedną z nich była polityka prorodzinna. Niemcy były z niej tak dumne, że o niej kręciły filmy propagandowe. Poniżej są przedstawione fragmenty niektórych z nich.

Powyższy film wprawdzie został wyprodukowany w ZSRR, ale radziecki jest tylko montaż i komentarz. Nb. jak na ZSRR oszczędny i nienachlany. Dziwne, że w ZSRR taki film mógł postać. Poza montażem i komentarzem materiały wykorzystane w filmie są autentycznie niemieckie. Pochodzą z kronik propagandowych nakręconych przez Ministerstwo Propagandy (dzisiaj powiedzielibyśmy public relations) (spin) doktora Józefa Goebbelsa. Jak widzimy na filmie, współcześni wyznawcy tzw. polityki prorodzinnej nie są ani odkrywczy, ani oryginalni.Na zasadzie małpiego naśladownictwa na żywca zrzynają z Hitlera. Nie trzeba dodawać, że Hitler utrzymał przymus ubezpieczeń społecznych.

Powiększeniem ingerowania państwa w gospodarkę Hitler doprowadził Niemcy do bankructwa. Np. według informacji od Janusza Korwin-Mikkego produkcja amunicji w Niemczech poziom z AD 1918 osiągnęła w AD 1944. Tę informację potwierdza Wiktor Suworow. Twierdzi, że po dwóch tygodniach kampanii wrześniowej AD 1939 Niemcom skończyła się amunicja, bomby lotnicze oraz paliwo do samolotów i czołgów (Wiktor Suworow, Samobójstwo, http://www.suworow.pl/index.php?page=polska---cytaty). Niemcy znalazły się w sytuacji analogicznej do Moskowii po rewolucji i wojnie domowej. Lenin wtedy poszedł na ustępstwa. Wprowadził NEP. Zrezygnował z części ingerowania państwa w gospodarkę. Zlikwidował komunizm wojenny. Z części ingerowania państwa w gospodarkę zrezygnować mógł Lenin, ale nie Hitler. Bardziej niż zmniejszyć ingerowanie państwa w gospodarkę Hitler wolał maskować jego skutki. Wszczął drugą wojnę światową. W jej wyniku Niemcy upadły, straciły terytoria, były okupowane przez obce wojska, poniosły ogromne straty w ludności i majątku, do dzisiaj nie wolno im uzbroić się w broń jądrową. Ale od tego wszystkiego dla Hitlera było ważniejsze, aby państwo nie wycofało się z żadnej dziedziny, w którą ingerować zaczęło. Dlatego na patronowanie ingerowaniu państwa w gospodarkę od Lenina o wiele bardziej zasługuje Hitler.

Żeby wiedzieć, czym wszczęcie drugiej wojny światowej dla Niemiec się skończy, Hitler nie musiał być prorokiem. O tym mógł dowiedzieć się z testamentu politycznego Józefa Piłsudskiego. Piłsudski nakazał swoim podwładnym podpalenie świata. Podwładni Piłsudskiego jego testament skwapliwie wykonali. Wprawdzie w pożarze świata Piłsudskiego spłonęła Polska, ale spłonęły też i Niemcy. Piłsudski wyprzedził swoją epokę. Bez broni jądrowej zastosował to, co po pojawieniu się broni jądrowej zostało nazwane MAD –MutualAssured Destruction (ang. wzajemne zagwarantowane zniszczenie; ale także mad - szalony). Podczas zimnej wojny ta doktryna strategii wojskowej spełniła swoją rolę. ZSRR zniszczenia bał się tak bardzo, że wojny gorącej nie wszczął. Dlatego nie miejmy pretensji do Piłsudskiego. Jako pierwszy na świecie wynalazł MAD. Również trafnie przewidział jego skuteczność i to do sytuacji politycznej, która zaistniała dopiero 11lat po jego śmierci. W zimnej wojnie decydującą rolę odegrała groźba użycia broni jądrowej. Rozszczepienie jądra atomowego zostało odkryte 3lata po śmierci Piłsudskiego. Piłsudski za życia z techniką był na bakier. Można się o tym przekonać na podstawie jego nagrania na fonografie. Pomimo braku tak istotnych informacji MAD jednak wynalazł. Skąd zatem miał wiedzieć, że MAD działający na wszystkich, na jednego Hitlera nie zadziała? Wszczynając drugą wojnę światową pomimo wzajemnego zagwarantowanego zniszczenia Piłsudskiego, które on nazwał podpaleniem świata, Hitler dowiódł, że ingerowanie państwa w gospodarkę jest mu cenniejsze od Niemiec. Bardziej niż którykolwiek z przywódców ZSRR na patrona ingerowania państwa w gospodarkę bardziej nadaje się przywódca III Rzeszy Niemieckiej. Piłsudski popełnił błąd, źle ocenił hierarchię wartości Hitlera. Błędnie założył, że dla Hitlera najwyższym dobrem są Niemcy. Że, jeżeli to będzie groziło przegraniem przez Niemcy wojny, Hitler Polski nie zaatakuje. Tymczasem okazało się, że dla Hitlera od Niemiec ważniejsze jest ingerowanie państwa w gospodarkę. Nie popełniajmy błędu Piłsudskiego. Doceńmy przywiązanie Hitlera do ingerowania państwa w gospodarkę. Uznajmy Hitlera za patrona ingerowania państwa w gospodarkę.

Hitler we wszystkich państwach, które podbił, zwiększał ingerowanie państwa w gospodarkę. Np. wypłacał dotacje do rolnictwa. Również polskim rolnikom w Generalnej Guberni. I to nie tylko ReichsdeutscheromVolksdeutscherom, ale też normalnym ludziom. Po 22 czerwca AD 1941, kiedy front przesunął się na wschód, przymusowo skolektywizowani chłopi przystąpili do rozwiązywania kolkhozów oraz sovkhozów i wycofywali z nich swoje grunty. Gauleiterzy zarządzający terytoriami, na których znajdowały się te kolkhozysovkhozy, chłopów, którzy je rozwiązywali, za karę rozstrzeliwali. Podwładni Hitlera okazali nie mniejsze przywiązanie do ingerowania państwa w gospodarkę niż bolszewicy.

Próby zwiększenia ingerowania państwa w gospodarkę w państwach trzecich Hitler podejmował jeszcze przed zdobywaniem bezpośredniej władzy nad państwami poza Niemcami. W tym celu w wojnie domowej w Hiszpanii Hitler poparł gen. Franco. Hitler oczekiwał, że jego pomoc Franco wzruszy tak bardzo, że z wdzięczności poziom ingerowania państwa w gospodarkę zwiększy. DDR był oknem wystawowym socjalizmu leninowskiego. Wcześniej Hitler w z Hiszpanii chciał zrobić okno wystawowe socjalizmu hitlerowskiego.

Franco pomoc Hitlera przyjął i to było jedyne, co Franco w tej sprawie zrobił. Ustrój Hiszpanii Franco był daleki od liberalizmu. Bardzo daleki. Państwo Franco w gospodarkę hiszpańską ingerowało. I to bardzo. Ale Hitlerowi to było za mało. Hitler na Franco się obraził. Później opowiadał publicznie, że popełnił błąd i w wojnie domowej w Hiszpanii poparł niewłaściwą stronę. I bardzo dobrze. Dzięki temu Polacy mogli przez Hiszpanię uciekać z Francji na Gibraltar.

Hitler przypomniał sobie, że Don Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo FrancoBahamonde Salgado Pardo ma pochodzenie żydowskie. Przypomniał sobie też, co o Żydach pisał Marx. Marx dokonał podział narodów ze względu na przydatność w budownictwie socjalistycznym na narody przydatne i szkodliwe. Żydów zaliczył do narodów szkodliwych. Według Marxa warunkiem zbudowania socjalizmu jest wcześniejsza eksterminacja narodów szkodliwych. Hitler skojarzył te fakty i przystąpił do działania. Co by o nim nie mówić, jednak Hitler był człowiekiem czynu.Hitler zaczął wypełniać warunek Marxa budownictwa socjalistycznego. Począł czynić przygotowania do eksterminacji Żydów.

Prześladowania Żydów przez Niemców narastały stopniowo. Zaczęły się od dokuczania. Dało to niektórym Żydom okazję do ucieczki. Wśród Żydów, którzy uciekli do USA był Leon Szilárd, Żyd węgierski. Szilárd był interesujący o tyle, że był autorem i właścicielem patentu z AD 1938 na ładunek jądrowy. Jankeskie gestapo Szilárdowi złożyło propozycję nie do odrzucenia, jeżeli nie da patentu, zostanie uznany za nielegalnego imigranta i oddany Niemcom. Szilárd patent dał.

W USA rozpoczęcie prac nad skonstruowaniem ładunku jądrowego było możliwe dzięki Albertowi Einsteinowi, innemu żydowskiemu uciekinierowi z Niemiec, który w tej sprawie napisał list do prezydenta USA, Franklina Delano Roosevelta (2 sierpnia AD 1939). Nad skonstruowaniem ładunku jądrowego pracowało wiele osób, które uciekły z Niemiec z powodu żydowskiego pochodzenia. Z powodu przedkładania ingerowania państwa w gospodarkę Hitler pozbył się z Niemiec wielu wartościowych patriotów niemieckich i fizyków pochodzenia żydowskiego przybyłych do Niemiec z innych państw, jak Szilárd i Einstein. Ludzie ci pracowali dla państw, przeciwko którym Hitler prowadził działania zbrojne.

Uwzględnić należy też okoliczności współczesne.Unia Europejska (UE) ma ustrój III Rzeszy Niemieckiej. Biurokracja unijna kontrolę nad gospodarką przejmuje tymi samymi metodami, co Hitler. Kontynuuje też wiele innych projektów hitlerowców. Np. po Anschlußie polscy rolnicy zostali zmuszeni do zakolczykowania swoich zwierząt hodowlanych. Poprzednim razem zmuszeni do tego byli po klęsce wrześniowej. Niektóre z innych podobieństw zostały już wymienione. Na tym jednak ich lista się nie kończy. Owszem, jest bardzo długa.

Związki UE z III Rzeszą Niemiecką zostały dość dobrze opisane w literaturze. Pozwalam sobie polecić, John Laughland, Zatrute źródła Unii Europejskiej.

Związki UE z III Rzeszą Niemiecką są zauważane coraz powszechniej.

Reakcje wyznawców UE na pokazywanie jej związków z III Rzeszą Niemiecką są bardzo zróżnicowane. Chyba pokrywają całe spektrum. Najpowszechniejsze jest wypieranie. Od oburzenia przez ciskanie gromów, grożenie odpowiedzialnością prawną, skarżenie się na niewinne krzywdzenie takim niewczesnym porównaniem po wyszydzanie. Ale trafiają się też, chociaż trzeba przyznać uczciwie, że incydentalnie, wyznawcy UE, którzy do związków z Hitlerem się przyznają. Twierdzą, że w Hitlerze negatywna jest tylko przemoc, natomiast program gospodarczy i społeczny Hitlera jest dobry i przemoc nie powinna rzutować na jego pozytywną ocenę. Jeżeli z hitleryzmu odejmiemy przemoc, to to, co zostanie, jest dobre i nadaje się do wdrożenia. Ludzie ci przyznają, że UE realizuje program społeczno gospodarczy Hitlera, ale to dobrze, bo ten program jest dobry. Należy tylko pilnować, aby nie wróciła przemoc, a wtedy wszystko będzie dobrze. Wspomniani ludzie sprawiają wrażenie harcowników przeprowadzających rozpoznanie bojem przed planowaną przyszłą rehabilitacją Hitlera.

Należy zwrócić uwagę, że akurat przemoc jest słabym argumentem na rzecz odróżniania UE od Hitlera. Właśnie widzimy, jak UE bawi się w Deutsches Afrikakorps. Nie można też powiedzieć, żeby UE od przemocy stroniła w innych dziedzinach. Różnice z Hitlerem mogą dotyczyć form i wizerunku, ale nie istoty. Przemoc UE mniej jest podobna do ataku jastrzębia na oczach wszystkich i w pełnym blasku światła. Bardziej przypomina atak węża. Skryte wsączanie jadu i zadławianie splotami w ustronny miejscu.

Wygląda, jakby historia chciała zatoczyć koło. Przed wybuchem drugiej wojny światowej Hitler w mondzie był powszechnie poważany, jako wybitny przywódca państwa.

Michalkiewicz zwraca uwagę na starania Niemców przezwyciężania skutków drugiej wojny światowej, dla nich negatywnych. Opisuje ich sukcesy, które już na tym polu odnieść zdążyli. Skutecznie winę przerzucają z siebie na nas. Raczej trudno sobie wyobrazić, aby z tego procesu, planowego i realizowanego z konsekwencją, mogła być wykluczona rehabilitacja Hitlera. I to pełna. Hitler już pełni rolę patrona UE. Na razie jeszcze z musu tajnego, ale przygotowywanego do ujawnienia. Niniejsza propozycja faktycznie jest tylko popchnięciem rzeki kijem, żeby płynęła szybciej.

Adolf Hitler nie jest pierwszym, który w gospodarkę ingerował. Ale gilotyny też nie wynalazł Joseph-Ignace Guillotin. Związek Hitlera z ingerowaniem państwa w gospodarkę jest szczególny. Hitler działał w czasie, kiedy okno wolności otwarte na bardzo krótko w 19w. było zamykane. A Hitler do zamykania okna wolności wniósł bardzo duży wkład.

Powyższe dowody pokazują bezspornie niepodleganie pod prawo Godwina. Mam nadzieję, że przedstawiona propozycja znajdzie uznanie w oczach Sz. PT [—] Czytelnika i będzie on na ingerowanie państwa w gospodarkę mówił — hitleryzm, a na wyznawcę ingerowania państwa w gospodarkę — hitlerowiec.

KOMENTARZE

  • BRAWO
    Jest Pan wielki Panie Grzegorzu
  • „Nie jest zbyt mądre
    wyobrażenie sobie, że w takim ciasnym domu, jak Europa, społeczność narodów może na długo pozostawić odrębne systemy prawne i różne koncepcje prawa”
    Adolf Hitler.

    Nie tylko dopłaty do rolnictwa są też dopłaty do qrestwa.
    Przypomnę jeszcze ,że "idea wspólnej waluty" to stary nazistowski pomysł.
  • Bardzo fajny jest
    ten artykuł (nie ze względu na grafikę, chociaż też :) gdyż zgrabnie łączy wątki dobrze mi znane z tymi o których nie wiedziałem ale przede wszystkim podoba mi się idea nazywania hitleryzmem :) ingerencji państwa w gospodarkę. Nie wiem czy się przyjmie ale gdyby ją trochę popropagować dałaby do myślenia nie jednemu. Dzięki.
    Pozdrawiam
  • @CzarnaLimuzyna
    Dziękuję za przypomnienie.

    Pozdrawiam,
  • @koolart
    Cieszę się, że się podobało. Miło mi.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa
    Przeczytałem. Zanim wypowiem się, muszę przemyśleć. Ale z grubsza zgadzam się z Panem na ten moment.

    Pozdrawiam.
  • @zygmuntbialas
    Będzie mi miło poznać Pana wypowiedź.

    Pozdrawiam,
  • Taak
    Analogie są i do III Rzeszy i do ZSRR, ale sądzę że tak jak świat pełen jest różnego rodzaju dyktatorów, tak totalitaryzm też nie jedną ma twarz niestety. I sądzę że jesteśmy świadkami właśnie początku końca pewnej doktryny, która każe nam wierzyć w to że pewne żarówki są bardziej ekologiczne od innych i nakazuje je kupować, lub stwierdza że jest ocieplenie
    i trzeba zahandlować emisjami CO2.
    Coś się sypie i coś powstaje. Co? To się okaże.
    Nie dajmy się zwariować i popierajmy struktury, które budują naszą tożsamość, samoświadomość itp.
    Pozdrawiam.
  • Pytanie.
    "Ingerowanie państwa w gospodarkę jest możliwe tylko przez łamanie przykazań Bożych." - Skąd takie twierdzenie?
    Pozdrawiam
  • @hallo50: świat pełen jest różnego rodzaju dyktatorów, tak totalitaryzm też nie jedną ma twarz
    Problemem nie jest dyktatura, tylko jej brak. Nie ma dyktatury. Jest demokracja polityczna poza gminą. To jest tak samo, jak z kacem. Problemem nie jest trzeźwość, tylko jej brak. Sposobem na kaca nie jest klin, tylko niepicie. Przekonanie, że demokracja polityczna poza gminą sama naprawi szkody, które narobiła, jest tak samo fałszywe, jak przekonanie, że nigdy nie będzie kaca, bo zawsze znajdzie się klin.

    Hitler nie był dyktatorem. Hitler był demokratą. Demokracja Hitlera miała inną formę niż nasza. Nie polegała na wsadzaniu papierków w szpary. Demokracja Hitlera była demokracją wiecową. Taką, jak Słowian pierwotnych. Prusacy, na których Hitler opierał się, są zgermanizowanymi Słowianami. Hitler odwołał się do ich korzeni. Wiece z udziałem Hitlera były ówczesną wersją wieców Słowian pierwotnych. Nie można powiedzieć, że Słowianie pierwotni nie mieli demokracji.

    Hitler utrzymywał się na ogłuszającym ryku mas. Ryczenie też jest pewną formą głosowania. Np. przyjęcie wniosku na podstawie aplauzu audytorium. Nie można powiedzieć, że wsadzenie papierka w szparę jest od ryczenia lepsze. Zauważmy zresztą, że nie ma samego wsadzenia papierka w szparę. Zawsze musi być poprzedzone ryczeniem.

    Z naszych rytuałów i obrzędów Hitler wybrał części początkowe. Pominięcie przez Hitlera części dalszej jest do zarzucenia mu braku demokracji podstawą zbyt małą.

    Hitler bardzo uważnie wsłuchiwał w ryk. I do niego dostosowywał swoje działanie. Postępował tak, żeby ryk nie ucichł. To samo robią demokraci współcześni. Postępują tak, żeby wyborca nie przestał wsadzać papierka w szparę. To nb. jest istotą demokracji. A to dowodzi, że Hitler demokratą był.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa. Hitler był demokratą
    W pewnym sensie ma pan rację, jeśli chodzi o odwołanie się do "tłumu", "narodu" czy zbiorowości ludzkiej.
    Ale Platon, Arystoteles czy Sokrates może by powiedzieli że demokracja to także prezentacja swoich poglądów, dyskusja i życie w wolności
    ( może tak jak w I Rzeczpospolitej, gdzie jakoś wszyscy tak różni obywatele tego państwa żyli obok siebie. Polak, Litwin, Rusin, Żyd, Niemiec, itp, protestant, katolik, prawosławny czy muzułmanin do dziś potomkowie Tatarów żyjący w Polsce),
    ale i poszanowanie PRAW INNYCH, a tego już Hitlerowi nie można przypisać i w tym kontekście demokratą nie był.
    Dla niego inni mieli prawo co najwyżej pracować na chwałę III Rzeszy a potem szybko opuścić ten ziemski padół. Co przyszło mi na myśl po przeczytaniu pana artykułu i komentarza to pewne analogie jakie zachodzą pomiędzy opinią lub wolą
    "tłumu" a kształtowaniem tejże opinii, wpływania a wręcz kreowania jej na własny użytek i to zarówno w sposób wykorzystujący media jak i bardziej brutalny(jak u Hitlera np.bojówki SA ). Jest zagrożenie(np.Żydzi) a on jest zbawcą.
    ON jeden, taki grzech pychy. Na nic prawa.
    Patrząc na to co się aktualnie dzieje to dziś nie ma Hitlera, Stalina itp. za to
    układa się prawa które wchodzą już w nasze życie z butami dotykając rzeczywistości każdego obywatela U E.
    Prawo przetrwa dłużej od osoby. Tylko jakie prawo i dla kogo?
    I czy rzeczywiście potrzebujemy takiego i tak tworzonego prawa?
    Dziękuję za odpowiedź na komentarz.

    Pozdrawiam.
  • @hallo50
    Oponuję przeciwko degradowaniu kultury polskiej do demokracji.

    Demokracja polityczna poza gminą nie jest poszanowaniem praw innych. Przeciwnie. Tych praw jest brutalnym łamaniem. W demokracji politycznej poza gminą „prawem” jest to, co przegłosowane. A przegłosować można wszystko. Demosowi są przypisywane atrybuty boskie.

    Nie można powiedzieć, że dzisiaj nie ma Hitlera. On tylko rozmienił się na drobne. Nie ma jednego dużego Hitlera. Jest legion małych hitlerków. „Macherów z zaplecza”. Hitler nie gada do nas jedną gębą, tylko legionem gąb.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa
    Zdaje mi się, że zbyt ostro ocenia Pan ingerowanie państwa w gospodarkę. Oczywiście, że metody Hitlera czy Lenina trzeba krytykować. Nie jestem jednak przekonany, że całkowita wolność gospodarcza (chyba według recepty Mikkego) jest godna poparcia. I na początek jestem ciekaw: Jak nazwie Pan posunięcia (lub próby posunięć) PiS-u w tym zakresie.

    Pozdrawiam.
  • @zygmuntbialas: całkowita wolność gospodarcza (chyba według recepty Mikkego
    Według recepty Pana Boga. Stworzył wolną wolę, obdarował nią człowieka i dla jej obrony stworzył przykazania. Nie można człowiekowi dobrać się do jego wolnej woli nie łamiąc przykazań Bożych. Nie ma większego liberała nad Pana Boga.

    Posunięcia PiS-u dokonane i próby, więcej prób niż dokonanych, są socjaldemokratyczne.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    "Według recepty Pana Boga. Stworzył wolną wolę, obdarował nią człowieka i dla jej obrony stworzył przykazania. Nie można człowiekowi dobrać się do jego wolnej woli nie łamiąc przykazań Bożych. Nie ma większego liberała nad Pana Boga."
    Pięknie powiedziane. Warto zapamiętać.
    Pozdrawiam
  • @koolart
    Cieszę się, że się podobało. Miło mi.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Nie rozumiem państwa po stalinowsku. Uważam, że państwo ma obowiązek dystrybuować w rozsądnych granicach dochód. Dzieje się to przez podatki i pomoc socjalną. Podkreślam; W rozsądnych granicach.

    Pozdrawiam także.
  • @zygmuntbialas
    Po pierwsze, to jest niemoralne. Zabranie człowiekowi jego własności przez państwo na cel inny niż bezpieczeństwo jest kradzieżą. Grzechem przeciwko 7 przykazaniu Bożemu. A jeżeli dokonuje się przy użyciu groźby, jest grzechem przeciwko 5 przykazaniu Bożemu. Funkcjonariusz władzy publicznej jest takim samym człowiekiem, jak niefunkcjonariusz. Nie wolno mu więcej. Przykazaniom Bożym podlega tak samo, jak każdy. I ten pierwszy argument może być jedynym. Przesądza,

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Ależ podatki były, są i będą - na wojsko, policję,... A dlaczego nie pomóc inwalidzie? Dlaczego nie wspomóc rodzinę wychowującą pięcioro dzieci?
    To kwestia celów, a z innej strony - rozsądku rządzących.

    Pozdrawiam także.
  • @zygmuntbialas
    Właśnie dlatego, żeby pomóc, trzeba to zrobić osobiście, a najwyżej za pośrednictwem prywatnej instytucji dobroczynnej. W żadnym wypadku pomagać nie powinno państwo. Bo państwo nie pomaga. Państwo szkodzi. Od działalności dobroczynnej państwo trzeba trzymać czym dalej.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Ja wiem, że państwo (w dużej mierze) szkodzi. Jednocześnie nie zauważyłem jakościowej różnicy w pracy jednostek społecznych i państwowych. Robię tu znaczne odstępstwo dla działalności Kościoła.

    Pozdrawiam także.
  • @zygmuntbialas
    A cóż to są za te „jednostek społecznych”?

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Zmieniam na "organizacje społeczne" - to byłyby wszelkie organizacje, zajmujące się (w szerokim sensie) pomocą społeczną.

    Pozdrawiam także.
  • @zygmuntbialas
    Też jakby należą do państwa. Wydają pieniądze z budżetu publicznego, czyli zrabowane, działają na podstawie przepisów państwowych, podlegają kontrolom, tkwią w układach, etc., etc.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Przyjąłem, że te organizacje nie korzystają z budżetu, tylko są oparte na prywatnych przekazach.

    Pozdrawiam także.
  • @zygmuntbialas
    Proszę, niech Pan je wymieni, bo to rzadkość niebywała.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Nie wymienię, bo się na nich specjalnie nie znam, więc mógłbym się ośmieszyć.

    Pozdrawiam także.
  • @zygmuntbialas
    To może ich nie ma.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Może nie ma... Gdzie umieścić PCK? A gdzie chrześcijańskie organizacje charytatywne?

    Pozdrawiam.
  • @Grzegorz Rossa.
    I tak zastałem nazistą wg niektórych Pana kryteriów, a komunistą wg innych, zwłaszcza jeżeli liczyć nie mniej skrajnych korwinowców, ale Mikke chwalił Hitlera za mniej socjalu, więcej wolności gospodarczej!!! Tak tak tak i jest to gdzieś na youtube.

    Pan nie ma umiaru w swoich poglądach i nie zna słowa kompromis, nie może Pan być politykiem :) ale blogerem poczytnym jak najbardziej :)
  • @zygmuntbialas
    PCK praktycznie rzecz biorąc jest przedsiębiorstwem państwowym. Kiedy siedziałem na internie, przyszli do nas pracownicy PCK. Zachowywali się, jak ubecy. Starali się od nas wyciągnąć informacje. Oni nas po prostu przesłuchiwali.

    Chrześcijańskie organizacje charytatywne są bardzo różne. Pokrywają dużą część spektrum. To zresztą w dużym stopniu jest kwestią przyjęcia definicji, którą organizację charytatywną uznajemy za chrześcijańską. Czy każdą, która w nazwie ma przymiotnik „chrześcijańska”? A jeżeli chrześcijańska, to znaczy, że nie tylko katolicka. A niektóre związki wyznaniowe heretyckie są bardzo political correctness.

    Pozdrawiam,
  • @Marek Kajdas: nazistą
    Hitlerowcem. Nie każdy nazista jest hitlerowcem.

    =========================================================
    „Mikke chwalił Hitlera za mniej socjalu, więcej wolności gospodarczej”
    =========================================================

    Za to, ale tylko za to, chwalę go też i ja.

    =========================================================
    „Pan nie ma umiaru w swoich poglądach i nie zna słowa kompromis”
    =========================================================

    Dziękuję.

    =========================================================
    „nie może Pan być politykiem”
    =========================================================

    I nie chcę. Bo ja jestem nadpolitykiem.

    Pozdrawiam,
  • @krzew: "Gorol", daj bobu kozakowi!
    Raczy mi Pan wybaczyć, ale obawiam się, że tak do końca mogłem Pana niezbyt dokładnie zrozumieć.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    A więc jednak są organizacje (choćby kościelne), które są w swej działalności obok państwa. W tym zakresie działają Anna Dymna i ksiądz Zalewski. Nie wierzę, by im pomagało państwo.

    Pozdrawiam.
  • @krzew
    Pan się tym interesuje?

    Pozdrawiam,
  • @zygmuntbialas: działają Anna Dymna i ksiądz Zalewski. Nie wierzę, by im pomagało państwo
    […]

    nie zauważyłem jakościowej różnicy w pracy jednostek społecznych i państwowych”
    =========================================================

    Pozdrawiam,
  • @krzew
    To samo mówią i robią faceci, którzy nie uprawiają mordobicia. Albo uprawiają nieodpłatnie. Czy razem z krwią z rozbitych nosów i pieniędzmi za to wypływa słuszność?

    Pozdrawiam,
  • historia zatoczyła koło.
    Cholera, zgubiłem się gdzieś na początku, w okolicy Filona z Bizancjum / jestem pies na bizantyjskie tematy! ;)/.
    Potem migał mi Hitler- ale ja już nie chcę tej lekcji przerabiać :/-
    jednym słowem: gratuluję! Udało się Panu sprowadzić mnie na pańską ziemię. Nie wiem czy Pan się cieszy ;) będę zaglądał.
  • @Anderson
    Miło mi Pana powitać. Witam Pana z największą radością.

    Większość postaci jest tylko w jednym celu, Filon, Kolumb, Guillotin i inni im podobni służą tylko do dowiedzenia, że historia dopuszcza nadanie nazwy pochodzącej od nazwiska osoby, która nie jest wynalazcą, odkrywcą, pierwszym użytkownikiem, etc., etc. Stąd Hitler, chociaż ingerowania państwa w gospodarkę nie wynalazł, może być jego patronem.

    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej