Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
64 posty 5035 komentarzy

Grzegorz Rossa.

Wyrąbany chodnik. Wersja zaktualizowana

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy dzisiaj Polacy mogą wybić się na niepodległość? A jeżeli tak, to jak? Poza cyklem, „Dlaczego delegacja państwowa do Katynia musiała zginąć” — odcinek nienumerowany

Odcinki poprzednie

  1. Dlaczego delegacja państwowa do Katynia musiała zginąć

  2. Kłamca powinien mieć dobrą pamięć… i znać prawa fizyki

  3. Smoleńsk. Jak zrozumieć. Ćwiczenia dla humanistów. Wektory

  4. Smoleńsk. Wybuch paliwowo powietrzny w „Gapie”

  5. byłem świadkiem jakiegokolwiek innego zdarzenia wskazującego

  6. Kłamca musi mieć dobrą pamięć… i znać chemię

  7. Smoleńsk. Zwęgleni, spopieleni

  8. Czy zabicie Lecha Kaczyńskiego mogło Moskowii się opłacić?

  9. James Blish, „Dzień statystyka” Statistician's Day

  10. Jak wymordować najwyższych funkcjonariuszy państwa

  11. Smoleńsk. Ekshumacja

Wyrąbany chodnik. Wersja zaktualizowana

Obecnie Gustaw Morcinek nie jest, niestety, tak popularny, jak dawniej. A szkoda. Bo pisarzem jest bardzo dobrym. Ma dobry styl. Podczas lektury treść sama wchodzi. Przedstawiony przez Morcinka język śląski jest wręcz uroczy. W treści Morcinek umieszcza także informacje o technologiach związanych z gałęziami przemysłu typowymi dla Śląska. Nie mają niczego z wad produkcyjniaka. Ich obecność jest głęboko uzasadniona literacko. Morcinek bardzo zgrabnie wiąże je z fabułą i akcją. Wszystkie szczegóły związane z procesami technologicznymi poznajemy przez wykonujących je ludzi. Sposób ich wykonania bardzo ściśle zależy od cech indywidualnych bohaterów Morcinka, charakteru, psychiki, temperamentu, emocji, nastroju, umiejętności, predyspozycji, wcześniejszych wydarzeń. Później w stylu zbliżonym do Morcinka pisali najsławniejsi pisarze sensacyjni (np.: Tom Clancy, W. E. B. Griffin, Frederick Forsyth). Ale ich opisy dotyczyły wyłącznie techniki militarnej. Nie umieli też, tak jak Morcinek, wiązać ich tak ściśle z cechami indywidualnymi bohaterów, akcją i fabułą. Pamiętam, że w dzieciństwie Morcinka czytałem z wielką przyjemnością.

Jedną z najważniejszych powieści jest Wyrąbany chodnik. Saga rodzin śląskich. Na ich przykładzie Morcinek pokazuje drogę do Polski. Dojrzewanie jednostki jest jednoczenie wzrostem polskości. Samokształcenie. Najpierw czytanie kalendarzy. Potem książek. Pożyczanych prywatnie i z bibliotek. Dyskusje. Nawiązywanie kontaktów. Organizowanie się. Zdobywanie i przechowywanie broni. Szkolenie. Tworzenie organizacji zbrojnych. Udział w powstaniach śląskich. Prace przy plebiscycie. A podczas tego wszystkiego praca w gałęziach przemysłu typowych dla Śląska. Życie rodzinne.

Pisarstwo Morcinka jest cenne nie tylko z powodów walorów literackich. Morcinek dokonuje uniwersalne, ponadczasowe spostrzeżenia. Typ osobowości Sojki. Reinkarnacja Judasza. Renegat. Szpieg i donosiciel. Marzący o zostaniu Niemcem. Donosy stara się składać po niemiecku. Ale brak mu zdolności lingwistycznych. Dochodzi jedynie do niemczyzny łamanej. Po powrocie Śląska do Polski nie wyjeżdża do Niemiec. Zostaje na miejscu. Stacza się. Ale umiejętność posługiwania się technikami szpiegowskimi mu pozostaje. W kieszeni nosi proszek do sypnięcia w oczy i oślepienia. Zostaje rozpoznany przez Ślązaków, na których donosił i którym okazywał pogardę. Przed linczem ratuje go jedna z jego ofiar. Ta, którą skrzywdził chyba najbardziej. Załamuje się i wiesza.

Czyż postać Sojki nie jest uniwersalna? Czyż w naszym życiu codziennym takich Sojków nie obserwujemy całymi legionami? Jedyne, co się nie zgadza, to popełnienie samobójstwa. Nie, żeby od czasu do czasu w nas nie wmawiano, że ten i ów z nich samobójstwo popełnił. Również przez powieszenie się. Ale my im nie wierzymy. Za każdym razem.

A może ta rozbieżność między Morcinkiem i współczesnością jest tylko pozorna. Może to jeszcze nie ten czas. Może teraz oni są jeszcze w fazie świetności Sojki. Może na zaobserwowanie większej zbieżności życia współczesnego z literaturą Morcinka wystarczy tylko trochę poczekać.

Albo inna postać. Kowoll. Dyrektor szkoły. Germanizował Ślązaków. Opornych uczniów bił. W tym także głównych bohaterów. Ślązacy wobec niego ograniczyli się tylko do uszczypliwych uwag:

„[…]

Dziwejcie się! Dziwejcie się! — wołali ludzie, kiedy go ujrzeli — ten stary faron germański!… Co to robi?… Dyć on ma polską bandlę na basie przewieszoną!… Nale, Chryste Panie!… Koniec świata czy co?

Ja, dyć on teraz pieroński Polak! — objaśnił ktoś z gromady. — Oto był w gospodzie, to się z każdym witał, a piwem częstował, a mówił, że on też jest Polak. A gdy mu kierysi trumfnął, że był germanem, to on zaczął berać, że inaczej nie szło, ale teraz wie, że źle zrobił i że jest i był Polakiem!…

Pierońsko dusza jedna!… Skąd wiater, stąd płaszcz!… Teraz widzi, żeśmy jednak wygrali, że tu chodzi o ten chlebiczek, to prędko się obyrtnął na Polaka!… Będziecie widzieć, gdy wojsko pojedzie, to będzie najbardziej wrzeszczał i krzyczał: Niech żyje Polska!… No, ale dobre, że się naprawił!

[…]”

Ile już myśmy takich metamorfoz się naoglądali? I to w obie strony… I to więcej niż po jednym pełnym cyklu…

O typach postaci śląskich, w tym o wysługiwaniu się obcym, pisze w swojej pracy doktorskiej Łucja Staniczkowa, Portret Górnoślązaka w tekstach literackich i publicystycznych XX lecia międzywojennego, promotor pracy: prof. dr hab. Ewa Jaskółowa, http://www.sbc.org.pl/Content/19428/doktorat3010.pdf (s. 160).

Największą jednak zasługą Morcinka jest skonstruowanie modelu geopolitycznego pracy o Polskę. Od właściwości tego modelu geopolitycznego pochodzi tytuł powieści, Wyrąbany chodnik:

„[…]

Wiecie, co wam powiem? — rzekł Gustlik do wszystkich, co przed sienią siedzieli: do Helenki, Emila, Helmy i do swojej i Emilowej matki. — Wiecie, co wam powiem?

No, co synku, co? — zapytała skwapliwie stara jego matka.

Żeśmy se jednak ten chodnik do Polski wyrąbali!

Wzięli wszyscy te słowa w milczeniu do swych serc i zamyślili się, gdyż były trafne.

Matka tylko zapytała:

Jak to myślisz synku? Jak?

No tak to myślę: jak hawierz zasypany w filarze bierze szramówkę i zaczyna kuć w caliznę i kuć… tak długo, aż się kiedyś do ludzi dogrzebie, aż sobie taki chodnik wyrąbie w węglu i na swobodę wyjdzie… tak i z nami, Ślązakami. Tak samo! Rąbaliśmy sobie ten chodnik i rąbali, ażeśmy go wyrąbali!…

[…]”

Obecnie w sytuacji Ślązaków opisanej przez Morcinka znajdujemy się my wszyscy, Polacy. Też nie mamy swojego państwa. I państwa polskiego nie będzie tak długo, aż sobie do niego chodnika w caliźnie nie wyrąbiemy.

Dotąd były podobieństwa modelu geopolitycznego Morcinka do rzeczywistości. Odtąd będą różnice.

Pierwszą różnicą jest dokładność porównania. Model geopolityczny Morcinka zastosowany do zobrazowania walki Ślązaków o polskość jest poetycką przenośnią. Związek prac górniczych z tym, co dla polskości Ślązacy robili jest odległy i metaforyczny.

Model geopolityczny Morcinka przyłożony do sytuacji obecnej jest mniej poetycki, a bardziej realny. Współcześnie praca na rzecz Polski jest faktycznie pracą górniczą w sensie dosłownym.

Drugą różnicą jest orientacja w przestrzeni. Chodnik kuty przez hawierza zasypanego w filarze jest chodnikiem poziomym. Orientację przestrzenną chodnika współcześnie w caliźnie kutego dla dobra Polski przepowiedziała proroczo Czcigodna Anita Błochowiak posłanka na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Podczas posiedzenia komisji sejmowej do afery MdM (Michnik do Millera, Miller do Michnika), zwanej żartobliwie od nazwiska negocjatora, aferą Rywina, jako pierwsza posłużyła się terminem korytarz pionowy.

Faktycznie chodzi o szyby, mogą być biedaszyby i studnie. Studnie nie do wody, tylko do małych soczewek węgla brunatnego. Działanie opisane jest w tekście (poście?), Michnik: przychodzi noc długich noży czy noce moskiewskie.

Tytuły odcinków następnych:

  • Zniszczenie Tu-154M 101 wybuchem 15m nad ziemią raz jeszcze

  • Bardzo zła jakość sfingowania upadku Tu-154 i jej następstwa

  • Cel sfingowania katastrofy lotniczej

  • Smoleńsk. Jak to mogło przebiec

  • Smoleńsk. Zachód już wie

  • Nowe kłamstwa w miejsce starych. Moskowia przyznaje się

  • Więcej niż wariant węgierski

Tytuły odcinków następnych są podane orientacyjnie, niezobowiązująco. Mogą ulec zmianie.

KOMENTARZE

  • Autor
    Bardzo celne porównanie, Panie Grzegorzu. Wierzę,że wyrąbiemy sobie chodnik do suwerennej Polski i oby nie trwało to jeszcze lat kilkanaście lub -dziesiąt.
    U na sna razie zdarzają się tylko takie dziwne samobójstwa na zlecenie. Ci, co są Sojkami jeszcze czująsię zbyt pewnie, a gdy to się skończy, to będą starali się przepoczwarzyć, bo słowo honor jest im obce. Trzeba te mordy tylko dobrze zapamiętać. Pozdrawiam.
  • @Mirek: Wierzę,że wyrąbiemy sobie chodnik do suwerennej Polski i oby nie trwało to jeszcze lat kilkanaście lub -dziesiąt.
    Góra parę tygodni. Trzeba tylko zacząć.

    Pozdrawiam,
  • @"— Żeśmy se jednak ten chodnik do Polski wyrąbali!"
    "jak hawierz zasypany w filarze bierze szramówkę i zaczyna kuć w caliznę i kuć… tak długo, aż się kiedyś do ludzi dogrzebie, aż sobie taki chodnik wyrąbie w węglu i na swobodę wyjdzie… tak i z nami, Ślązakami. Tak samo! Rąbaliśmy sobie ten chodnik i rąbali, ażeśmy go wyrąbali!…"

    perełka... a tego Morcinkowego Gustlika to nam załogowym od ryżego 102 chcieli nakryć... a alegoria Polski jako zasypanych górników w zapomnianej przez ludzi zachodu kopalni niezwykle trafna... a że to twardy naród i na okupanta oporny, to się i przekopie... czego nam wszystkim tu życzę. Coś się zamerdało w powietrzu... coś wisi w ciszy przed burzą i nie jest to medialny pył wulkaniczny podejrzewam.
    Pozdrawiam.
  • @Avern: alegoria Polski jako zasypanych górników w zapomnianej przez ludzi zachodu kopalni niezwykle trafna
    A jeszcze trafniejsza, żebyśmy nie liczyli na nikogo innego, tylko na siebie samych.

    ===============================================
    „Coś się zamerdało w powietrzu... coś wisi w ciszy przed burzą”
    ===============================================

    Bardziej niż na to, co w powietrzu, liczmy na to, co pod ziemią.

    http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/ogloszenia/item/290-produkcja-w%C4%99glowodor%C3%B3w-jak-polska-z-importera-w%C4%99glowodor%C3%B3w-stanie-si%C4%99-ich-eksporterem

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa. - Optymista.
    .
  • @bez kropki
    "@Grzegorz Rossa. - Optymista..."

    czemu nie ; )... dziś w tvp1 jak dobrze zapamiętałem w dzienniku była jakaś krótka informacja o rozmowach z gośćmi z usa w kwestii pozyskiwania paliwa z węgla... ale o szczegółach cicho sza... w okolicach godz 19-20 albo 1 albo wcześniej polsat...
    Pozdrawiam.

    ja tam pod ziemią widzę oprócz węgla wiele pokoleń tych co za ten kraj padli... ale oczywiście Liczmy;)
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej