Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
64 posty 5035 komentarzy

Grzegorz Rossa.

Smoleńsk. Ekshumacja

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Komu ekshumacja zaszkodzi? W cyklu, „Dlaczego delegacja państwowa do Katynia musiała zginąć” — odcinek 11

Odcinki poprzednie

  1. Dlaczego delegacja państwowa do Katynia musiała zginąć

  2. Kłamca powinien mieć dobrą pamięć… i znać prawa fizyki

  3. Smoleńsk. Jak zrozumieć. Ćwiczenia dla humanistów. Wektory

  4. Smoleńsk. Wybuch paliwowo powietrzny w „Gapie”

  5. byłem świadkiem jakiegokolwiek innego zdarzenia wskazującego

  6. Kłamca musi mieć dobrą pamięć… i znać chemię

  7. Smoleńsk. Zwęgleni, spopieleni

  8. Czy zabicie Lecha Kaczyńskiego mogło Moskowii się opłacić?

  9. James Blish, „Dzień statystyka” Statistician's Day

  10. Jak wymordować najwyższych funkcjonariuszy państwa

Streszczenie odcinków poprzednich

Wymordowanie pasażerów Tu-154M 101 nie było celem bezpośrednim Moskowii.

Smoleńsk. Ekshumacja

Wiele osób przykłada dużą wagę do roli ekshumacji zwłok pasażerów Tu-154 w wyjaśnieniu okoliczności ich śmierci. Ekshumacja członków delegacji jest nierzadkim tematem blogów. Niektórzy z blogerów są tak zdesperowani, że wzywają do samowolnego rozkopywania grobów. Jakie te nadzieje mają uzasadnienie? Czy aby nie są płonne? Czy wyżsi funkcjonariusze specsłużb Moskowii bezpieczeństwo operacji mogli oprzeć wyłącznie na przestrzeganiu ich zakazu nieotwierania trumien? Czy na etapie planowania nie mogli przewidzieć, że ich zakaz zostanie złamany i trumny zostaną otworzone? Czy zdali się tylko na los? Czy też może przedsięwzięli jakieś środki ostrożności, aby otwarcie trumien zaszkodzić im nie było w stanie? A jeżeli tak, to jakie te środki mogły być?

Co Moskowia zrobiła zanim przekazała zamknięte trumny, tego, oczywiście, wiedzieć nie możemy. Gdybyśmy wiedzieli, ten tekst (post?) byłby bezprzedmiotowy. A skoro nie wiemy, to przynajmniej się podomyślajmy. A w jaki sposób można się domyślać? Opiszę, co bym zrobił, gdybym był na miejscu Putina.

Gdybym był na miejscu Putina, w czasie między zidentyfikowaniem ciał ofiar przez bliskich, a wydaniem zamkniętych trumien, ciała spaliłbym w krematorium. Popiół spuściłbym w kiblu. Wziąłbym odpady z rzeźni takie, jakie Pan Senator Henryk Stokłosa w różnych dziwnych miejscach przysypuje cienką warstwą gleby. Te odpady z rzeźni roztworzyłbym silnymi alkaliami. Po kilku godzinach miałbym jednolitą zawiesinę. Tę zawiesinę wysterylizowałbym, aby nie dopuścić do rozkładu bakteryjnego. Porozlewałbym do szczelnych trumien. Zamknąłbym hermetycznie. Surowo przykazał Polakom, aby pod żadnym pozorem nie otwierali. I im wydał.

Gdyby Polacy mój zakaz złamali i trumny otworzyli, znaleźliby w nich tylko tę zawiesinę, którą sam w nie wlałem. Polacy jedyne, co o mojej zawiesinie mogliby powiedzieć, to że jest produktem ługowania substancji zawierających białko pochodzące z organizmów żywych. Niczego więcej powiedzieć nie byliby w stanie. Zwłaszcza nie mogliby określić czy białko będące przedmiotem ługowania jest pochodzenia ludzkiego, czy zwierzęcego. Tym samym nie byliby w stanie dokonać identyfikacji. DNA byłoby całkowicie rozłożone.

Po otwarciu trumien przez Polaków najpierw bym ich zrugał za złamanie mojego zakazu. Potem wyjaśniłbym im moje postępowanie. Powołałbym się na przepisy sanitarne. A konkretnie na przepisy przeciwepidemiologiczne.

A jeszcze konkretniej to chodzi o profilaktykę przed zakażeniem HIV. Jedna lub więcej niż jedna osoba była zakażona HIV. W trakcie katastrofy na skutek próby lądowania podjętej w stanie zamroczenia alkoholowego i sterroryzowania przez przełożonych HIV przeszedł na wszystkie zwłoki. Konieczne było niedopuszczenie do powstania zagrożenia zakażeniem. Przeprowadzono odkażania przewidziane przepisami. Stąd stan zwłok taki, a nie inny. Ponieważ przeprowadzone odkażania zwłok zakażonych HIV-em nie dają 100% pewności, dodatkowo trumny zostały zamknięte szczelnie i wydano zalecenie, aby ich nie otwierać. Wszystkie osoby, które brały udział w nielegalnym otwarciu trumien, są podejrzane o to, że uległy zakażeniu HIV. Tym osobom zaleca się po okresie inkubacji przeprowadzenie testów, a do tego czasu powstrzymanie się od aktów płciowych, oddawania krwi i takich tam różnych innych. Opublikowałbym listę nazwisk tych osób.

Powód zamknięcia trumien nie został ujawniony, aby nie wywołać skandalu dyplomatycznego. Nie wiadomo, kto z członków delegacji był zakażony HIV-em. Ani ilu. Zostały pobrane próbki do badań. Badania trwają. Ale teraz jeszcze jest za wcześnie, aby móc powiedzieć, co te badania wykażą. Polacy zrozumieją moją aluzję. Jeżeli będą niegrzeczni, HIV zostanie wykryty u tego, kogo trzeba.

Czy rzeczywiście tak było, nie wiadomo. Ale czy to, co napisałem, jest znowu tak bardzo nieprawdopodobne?

Tytuły odcinków następnych:

  • Zniszczenie Tu-154M 101 wybuchem 15m nad ziemią raz jeszcze

  • Bardzo zła jakość sfingowania upadku Tu-154 i jej następstwa

  • Cel sfingowania katastrofy lotniczej

  • Smoleńsk. Jak to mogło przebiec

  • Smoleńsk. Zachód już wie

  • Nowe kłamstwa w miejsce starych. Moskowia przyznaje się

  • Więcej niż wariant węgierski

Tytuły odcinków następnych są podane orientacyjnie, niezobowiązująco. Mogą ulec zmianie.

KOMENTARZE

  • @t-rex
    Nic mnie już w tej sprawie nie jest w stanie zaskoczyć. Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki Pańskiego cyklu. Choć muszę tu przyznać, że wolę te bardzo treściwe, niż ironiczne jak powyższy. Pozdrawiam.
  • @t-rex: Dajcie mi media, a zrobię z ludzi wszystko. Nauczę ich przeżuwać trawę
    Trawę już przeżuwają obywatele Koreańskiej Republiki Ludowo Demokratycznej.

    ===============================================
    „i szczekać zamiast »dzień dobry«.”
    ===============================================

    Na powitanie szczekał Diogenes z Synopy.

    Pozdrawiam,
  • @Mirek: ironiczne jak powyższy
    Nie zamierzałem napisać odcinka ironicznego.

    Pozdrawiam,
  • @autor
    To więcej podobnie do fabuły z komiksa o super - złoczyńców.

    "Gdybym był na miejscu Putina..."

    Dobrze że to nie tak. Polacy i tak stale projektują swoje niskie uczucia i pragnienia, i ogłaszają całe to "Ruskim".
  • @IWH: To więcej podobnie do fabuły z komiksa o super - złoczyńców. "Gdybym był na miejscu Putina..." Dobrze że to nie tak.
    Niedobrze. Bo to właśnie tak. Ten komiks nie jest narysowany na papierze. Ten komiks toczy się w rzeczywistości. W tym komiksie my musimy żyć. Razem z super - złoczyńcami. Przynajmniej tak długo, dopóki nie ruszymy naszych czterech wielkich szacownych tłustych liter i super - złoczyńców nie zlikwidujemy ( http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/12720,michnik-przychodzi-noc-dlugich-nozy-czy-noce-moskiewskie ).

    ===============================================
    „Polacy i tak stale projektują swoje niskie uczucia i pragnienia, i ogłaszają całe to »Ruskim«.

    […]

    To więcej podobnie do fabuły z komiksa o super - złoczyńców.”
    ===============================================

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Wasze super-złoczyńcy mieszkają u was w głowach. Oni są nie realne. Oni są karykaturalne.

    Prawdziwi złoczyńcy są o wiele prozaiczne. Ci ludzie niszczą przemysł całych krajów i robią to pod hasłem euro-integracji. Ci ludzie pozbawiają całe kraje niezależności, i robią to pod hasłami prawdziwej wolności indywiduuma. Ci ludzie spełniają wojskowe interwencje i rozpalają wojskowe konflikty, i robią to pod hasłem pokoju. Oni łamią życie uczciwym pilotom i zabierają z sobą do grobu okazyjnych sputników.

    A dla czego oni tak postępują? Dla zachowania swojej kariery i swojego statusu. Dla swojej "elitarności".

    Wasz karykaturalny domniemany Putin nie ma takiego motywu. Przeczytajcie same motywy, które jemu przypisujecie, - panowanie nad innymi państwami, osobista zemsta, cesarskie ambicje - to wszystko z książki o super-złoczyńców dla nastolatków.
  • @IWH: Wasze super-złoczyńcy mieszkają u was w głowach. Oni są nie realne.
    Ale, na szczęście, Wy macie na nich sposób — psuchuszkę.

    ==============================================
    „Prawdziwi złoczyńcy są o wiele prozaiczne. Ci ludzie niszczą przemysł całych krajów i robią to pod hasłem euro-integracji. Ci ludzie pozbawiają całe kraje niezależności, i robią to pod hasłami prawdziwej wolności indywiduuma. Ci ludzie spełniają wojskowe interwencje i rozpalają wojskowe konflikty, i robią to pod hasłem pokoju. Oni łamią życie uczciwym pilotom i zabierają z sobą do grobu okazyjnych sputników.

    A dla czego oni tak postępują?”
    ===============================================

    Z tego samego powodu, co III Rzesza Niemiecka. Żeby Wam dać pretekst do „wyzwalania”. Robią za schwartzcharakter. III Rzesza Niemiecka była Waszym „lodołamaczem”. A teraz mamy do czynienia z „lodołamaczem-bis”.

    ===============================================
    „Wasz karykaturalny domniemany Putin nie ma takiego motywu.”
    ===============================================

    A kto ma? Nikt nie ma. Czyngis Chan nie miał, Iwan Groźny nie miał, Katarzyna II nie miała, Lenin nie miał, Stalin nie miał. Nikt nie miał.

    Pozdrawiam,
  • Wywód całkowicie fałszywy
    Aczkolwiek możliwe z punktu widzenia technicznicznego, opisane przez Pana działanie jest całkowicie nierealne. W tym komentarzu podejmę próbę sfalsyfikowania Pana hipotezy, że "do trumien wlano zawiesinę pochodzenia biologicznego (zwierzęcego) w stanie uniemożliwiającym przeprowadznie identyfikacji przy pomocy testów DNA".
    Być może sformułowanie takiej hipotezy wynika m.in. z faktu, że mógł Pan NIE obejrzeć filmu "Lista pasażerów" i niekoniecznie śledzić wszystkie wypowiedzi rodzin ofiar.
    Spośród wdów smoleńskich uderzają niezwykłym charakterem, odwagą i walecznością dwie kobiety: p. Magdalena Merta i p. Zuzanna Kurtyka. Po prześledzeniu ich wywiadów, zwłaszcza tych niepociętych, niemontowanych i na żywo (np. w Telewizji Trwam) w ciągu ostatniego roku doszłam - oprócz innych wniosków, które zachowam, przynajmniej na razie, dla siebie - do następującej konkluzji: obydwie panie były bardzo głęboko zakochane w swoich mężach i łączyła je z nimi rzadko spotykana więź. P. Merta powiedziała w jednm z wywiadów, że jej życie skończyło się wraz z Tomkiem (Mertą). Naprawdę trzeba obejrzeć obydwie części "Listy pasażerów".
    Pani Merta - chyba jako jedyna z rodzin - wywalczyła sobie to, żeby trumna z ciałem jej męża po powrocie z Moskwy nie pozostała na czuwaniu w hali na Torwarze, lecz została przewieziona do jej domu. Co prawda, bardzo niechętnie, ale zezwolono jej na to, choć dostała ochronę (tzn. prawdopodobnie dwóch osiłków, którzy mieli nie dopuścić do otwarcia trumny).
    Gdyby to przydarzyło się mnie, to nawet pluton osiłków nie powstrzymałby mnie przed wezwaniem kilku silnych chłopów z odpowiednim sprzętem do odspawania trumny. Kochająca kobieta, posunięta do osteczności jest zdolna góry przenosić - chyba Pan o tym wie?
    Załóżmy, że p. Merta nie odspawała trumny...Ludzie (np. osiłki) są jednak przekupni, ulegają różnym pokusom, wypijają butelki trunków z nasennym "wkładem", poddają się różnego typu perswazji...Czy sądzi Pan, że moskowici o tym nie wiedzą? Że nie przewidzieliby tak łatwo przewidywalnego ryzyka odkrycia ich "zawiesinowego cudu" w parę dni po tragedii, jeszcze przed pogrzebami? Bo po pogrzebie i zakopaniu w glebie, to już po ptakach. Skłaniam się ku Pana opinii, że ekshumacja byłaby trudna...no i JEST!
    A teraz drugi dowód, jeszcze bardziej przekonujący.
    Pogrzeb pana Kurtyki odbył się w Krakowie. Nie było scenariusza czuwania nad niedopuszczeniem rodzin do obcowania z trumną w domu wskutek "zaaresztowania" trumien na Torwarze.
    Pani Kurtyka podczas audycji "Rozmowy niedokończone" w Telewizji Trwam, a potem Radiu Maryja, wypowiedziała w pewnym momencie - po opisie szukania ciała męża w Moskwie - bardzo zagadkowe słowa": "Ja wiem, kogo pochowałam". Dodała też: "Bardzo dużo mnie to kosztowało". Niestety, ksiądz przeprowadzający wywiad nie pociągnął tego wątku dalej. Czy oznacza to, że zapłaciłA ZA ODSPAWANIE TRUMNY? Osobiście uważam, że tak.
    Gdyby w trumnie była zawiesina biologiczna, może być Pan pewien, że nie milczałaby. Pani Kurtyka jest milion razy odważniejsza niż cały rząd PO. Moskowia NIE MOGŁA narazić się na taki rozwój wypadków. Nie będąc głupia, i znając bardzo dobrze psychologię ludzką, nie zrobiła tego, i dlatego Pańska hipoteza jest fałszywa.
    CBDO.

    I jeszcze jedna uwaga. Wysłuchanie relacji rodzin, w których była miłość (o której chyba Pan zapomniał przy formułowaniu swojej hipotezy) daje też dużo do myślenia w przypadku rodzin, gdzie tej miłości nie było. Myślę tu o. Dereszu. Co prawda, widywałam państwa Dereszów na premierach itp. i zawsze uderzało mnie zimno bijące od tej pary, ich milczenie i generalnie obcość, co dało mi podstawę do wysnucia wniosku, że jest to "układ", ale to, co zademonstrował p. Deresz pod tragedii jest bardzo zastanawiające. Bardzo.

    Pozdrawiam
  • Na pewno ciężko żyć z taką manią prześladowania.
    Zasięgi jakiegokolwiek państwa w przeszłości było ciężko bronić. Każdy władca toż próbował osłabić sąsiada i odsunąć granicę na jego ziemie. Robiło się to przede wszystkim dla zachowania własnej władzy i własnego socjalnego położenia konkretnych władców. To dotyczy wszystkich przytoczonych tobą przykładów. Oprócz Czyngis Chan. On był liderem koczowniczego plemienia, które żyło kosztem zajazdów. I on rozstrzygnął pogruchotać sytuację, i stworzyć państwo, za przykładem cywilizowanych sąsiadów. Jednak motyw wszystko tenże - zabezpieczyć swoją przyszłość i przyszłość swoich dzieci, ponieważ w koczowniczym plemieniu każdy nowy pochód - nowy chan. Dziś nie ma takich plemion i takich motywów.

    Współczesny świat inny. Dziś granice Rosji są obronione od prostych napadów na siłę broni nagłej odpowiedzi. Rosja jest wrażliwa tylko przed terrorystami. Terrorystów podtrzymujecie. Wszystko jak w stare dobre czasy. Jak w 30 latach. Czy zasługujecie za tę polityczną i ekonomiczną presję? Tak.

    Co dotyczy twoich fantazji o masakrze. To dzikość i chora wyobraźnia starego brodatego nastolatka. Dobrze że ty nie w miejscu Putina. Albo i Polska i Europa i Rosja już by spłonęły w ogniu jądrowym.
  • @Danae: Spośród wdów smoleńskich uderzają niezwykłym charakterem, odwagą i walecznością dwie kobiety: p. Magdalena Merta i p. Zu
    zanna Kurtyka. Po prześledzeniu ich wywiadów, zwłaszcza tych niepociętych, niemontowanych i na żywo (np. w Telewizji Trwam) w ciągu ostatniego roku doszłam - oprócz innych wniosków, które zachowam, przynajmniej na razie, dla siebie - do następującej konkluzji: obydwie panie były bardzo głęboko zakochane w swoich mężach i łączyła je z nimi rzadko spotykana więź. P. Merta powiedziała w jednm z wywiadów, że jej życie skończyło się wraz z Tomkiem (Mertą).”
    ===============================================

    To niech się zemszczą. Niech zniszczą Moskowię i większość je agentury wpływu:

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/12720,michnik-przychodzi-noc-dlugich-nozy-czy-noce-moskiewskie

    Pozdrawiam,
  • @IWH: Na pewno ciężko żyć z taką manią prześladowania.
    Wiem, wiem… Sam się proszę o psychuszkę.

    ===============================================
    „Dziś nie ma takich plemion i takich motywów.”
    ===============================================

    Moskowia jest kontynuacją ordy mongolskiej.

    ===============================================
    „Rosja jest wrażliwa tylko przed terrorystami.”
    ===============================================

    W porównaniu z gospodarką dla Moskowii terroryzm to pikuś.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    on szukał ludzi trzymając zapalony znicz... podobno ostatnio pytał o nich za barierkami na Krakowskim... ale tam tylko duchy straszą i nikt ludzi nie widział... a jak przyszedł do niego prezydent stanów satanów, to go zrugał, że mu słońce zasłania przed beczką...

    Pozdrawiam.

    trop z ekshumacjami ma pewnie ośmieszyć teorie spiskowe, ale to ze ich nie zrobiono zaraz po przylocie trumien do kraju w nocy dyskretnie to dowód na indolencje struktur nibypaństwowych... Podejrzewam, że Pan ma rację mówiąc, że nic nam nie zostawili takiego, co mogłoby być dowodem przeciwko nim... nic. a na ekshumacje sami wrzutkami medialnymi naprowadzają polską opinię publiczną... takimi jak ta o 3 błędnych identyfikacjach i pomyłkach w grzebaniu ofiar.
  • @Avern: trop z ekshumacjami ma pewnie ośmieszyć teorie spiskowe, ale to ze ich nie zrobiono zaraz po przylocie trumien do kraju
    Przed pogrzebami nie trzeba było ekshumować.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    racja... skrót myślowy w chwilowym braku intelektu... oczywiście wie Pan, iż chodziło mi o sprawdzenie stanu ciał, szczątków lub wszystkiego tego, co przekazano stronie Polskiej jako ofiary, zaraz po starcie samolotu w powietrze w Rosji, lub ostatecznie po przeniesieniu ich z wnętrza samolotu na lotnisku w Polsce do jakiegoś pomieszczenia umożliwiającego badanie. to powinno być zrobione w formie zabezpieczenia dowodu instytucjonalnie... ale nawet dyskretnie i po cichu, bez wiedzy dziennikarzy i szumu medialnego też by uszło...

    chyba, że to tak właśnie zrobiono zaraz po przylocie i "nasi" prokuratorzy wiedzą, że w środku jest nie to, co powinno... dlatego jak ognia unikają ruchu w tej sprawie czekając na naturalny zanik rzeczy ludzkich... na zanik pytań i pamięci.
    Pozdrawiam.
  • @Avern: chyba, że to tak właśnie zrobiono
    Odważyliby się? Poleciałyby głowy.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    więc zachowali głowy i stanowiska a udowodnili, że nie wyszli z okratowanej zagrody... ciekawe czy w urzędach państwowych po 10 kwietnia są jeszcze jakieś lustra na wysokości twarzy poza toaletami...
    Pozdrawiam.

    w toaletach wymioty da się szybko spłukać i obmyć piarem oficjalnej wersji...
  • @Avern: ciekawe czy w urzędach państwowych po 10 kwietnia są jeszcze jakieś lustra na wysokości twarzy poza toaletami
    Jeżeli Pan tylko zechce, to Pan może w każdej chwili posłać do nich „z lustrami” funkcjonariuszy specsłużb Moskowii:

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/12720,michnik-przychodzi-noc-dlugich-nozy-czy-noce-moskiewskie

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    "http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/12720,michnik-przychodzi-noc-dlugich-nozy-czy-noce-moskiewskie"

    trochę to przypomina stary film o porachunkach gangsterskich... młodzi widzą, że gangi się wybijają i chcą reagować w imię ochrony porządku i prawa... starzy mówią, dajmy im trochę czasu niech się powybijają sami... będzie ich mniej to i koszty walki z nimi mniejsze... na to młodzi, że na pewno przyjdą na ich miejsce nowi jeszcze bardziej okrutni i bezwzględni... wtedy starzy już nic nie mówią, ale uśmiechają się dodając w duchu... tak ale ci, którzy przyjdą nie będą mieli już nic na nas...;) po tym zapętlonym monologu starzejącej się młodości muszę przyznać, że to by oznaczało zniesienie sceny politycznej w wielu krajach tej części świata w której spoczywa w niepokoju Polska... takie czystki we gronie mafijnych skundlonych struktur powinny zajść w wielu krajach... Rosyjskich zbrojeń nie udźwignie obecnie gospodarka słabych państw byłego bloku wschodniego z haraczami za umowy gazowe... dla imperium ratunkiem jest spasożytowanie całej unii... Eurosja... w Chinach raczej swoich ludzi nie umieszczą bo to konkurencja... to kolos na glinianych nóżkach z gazociągów północnych...
    Pozdrawiam, muszę to sobie przemyśleć na spokojnie.
  • @Avern
    Podobieństwo do gangsterów jest. Największe do sytuacji bimbrowników w USA po zniesieniu prohibicji. Jeżeli Moskowia szybko nie znajdzie dla siebie odpowiednika narkotyków, to już po niej. Na miejsce starych nowi gangsterzy nie przyjdą.

    My w imię ochrony porządku i prawa nie zareagujemy, bo nie wiemy, wobec kogo. Musimy zdać się na Moskowię.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Witam Pana, wątek Smoleńska śledzę od samego początku, ale dopiero teraz (niestety) wpadłam na Pańskie wpisy. Co do faktu wylądowania samolotu w Smoleńsku, to chyba nawet jest na to jakiś pośredni dowód:

    http://www.smolensk-auto.ru/forum/index.php?showtopic=16192

    Istotny jest tutaj pierwszy wpis i godzina:

    "Что то случилось с польским самалётом на нашем аэродроме.. стаит без шасси все пожарные города там.(не подтверждённые данные, близкие к оффициальным.)" 10.4.2010, 10:25

    Zastanawia mnie to: stoi bez podwozia na lotnisku, - a więc nie leży rozbity w drobny mak w lasku, ale STOI na lotnisku.

    Niestety nie mogę sobie przypomnieć źródła, w którym czytałam, że amerykańscy agenci chcieli przekazać satelitarne zdjęcia polskim oficerom, gdzie było widać samolot po wylądowaniu, a później widoczna była eksplozja po kilku minutach. Coś na ten temat można przeczytać też w kurierze codziennym Chicago. Pozdrawiam
  • @AgnieszkaSławczyńska: Co do faktu wylądowania samolotu w Smoleńsku, to chyba nawet jest na to jakiś pośredni dowód
    Miło mi Panią powitać,

    Pozwolę sobie uprzejmie nie zgodzić się. Komentarz nicka na forum nie jest dowodem. Ani bezpośrednim, ani pośrednim.

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    :) racja, dowód, to dowód...
    Nazwijmy to w takim razie poszlaką; czymś co pozwala nam niejako myśleć, że coś jest na rzeczy. Ja w każdym razie czuję, że nie jest to żaden fałszywy wpis. Zaintrygował mnie.
    Próbowałam skontaktować się z tymi forumowiczami w Smoleńsku, ale nikt nie chce podzielić się wiedzą, szczegółami, wspomnieniami itd. Nie dziwię się...
    Pozdrawiam serdecznie
  • @AgnieszkaSławczyńska
    Raczy mi Pani wybaczyć, ale ja tego poszlaką nazwać nie mogę. Co najwyżej opinią.

    Pozdrawiam,
  • @Wiesław P: dlaczego nikt z tej komisji i komisji Macierewicza nie dopuszcza myśli o maskirowce?
    Nad tym będziemy zastanawiali się w odcinku „Czy można było uratować życie pasażerów Tu-154M PLF 101”.

    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej